Duże znaczenie historyczne i ekonomiczne miało na Dolnym Śląsku wydobycie złota - zwłaszcza na terenie byłego Księstwa Legnickiego. Rozwój górnictwa złota przy małej jego zawartości w złożach, był wynikiem specyficznych warunków ekonomicznych panujących w średniowieczu na tym obszarze, gdzie tania siła robocza, wartość i zapotrzebowanie na ten szlachetny kruszec spowodowało rozwinięcie  typowej eksploatacji górniczej.

           Rzadziej wspomina się o okresie do XIII wieku, czyli o wypłukiwaniu złota zalegającego na dnie potoków i rzek. Kaczawa, Bóbr i Kwisa z licznymi dopływami były przez wieki penetrowane w poszukiwaniu złotych ziaren.  Po wojnie, ubocki odcinek Olszówki wielokrotnie stanowił obiekt zainteresowań dla geologów, którzy poszukiwali szlachetnego metalu nie w skałach pierwotnych, a w skałach, które powstały wskutek działania erozji i przeniesienia w inne miejsce. 

          Poniższy tekst opracowania być może odpowie na pytanie: czy w Uboczu znaleziono i wypłukano wszystko złoto ... ? 

 

                 "Zagadnieniem występowania okruchowego złota rodzimego w osadach potoków z okolic Ubocza zajmowano się wielokrotnie (Grodzicki ]972; Jęczmyk 1979; Kanasiewicz, Jęczmyk 1972), jednakże w żadnej z wymienionych prac nie opisano jego własności w świetle odbitym oraz nie podano składu chemicznego. W związku z powyższym autorzy niniejszego komunikatu zwrócili szczególną uwagę na obserwacje mikroskopowe samorodków złota oraz analizę ich składu chemicznego w mikroobszarze.

                 Występowanie złota rodzimego w osadach Kwisy i jej dopływów było znane już w średniowieczu. Potok Olszyński jest prawobrzeżnym dopływem Kwisy. Przepływa on wzdłuż strefy kontaktu gnejsów izerskich z łupkami łyszczykowymi serii kaczawskiej. Strefa ta jest miej­scem pierwotnych wystąpień Au i Ag, związanych z hydrotermalnymi żyłami kwarcowymi, które zawierają siarczki. Próby do badań pobierano z osadów teras potoku Olszyńskiego, na odcinku pomiędzy Olszyną a wsią Ubocze, położoną około 5 km na NW od Gryfowa Śląskiego. We współczesnych osadach korytowych złota nie stwierdzono. Obecne ono było jedynie w żwirach starszej, 5-metrowej terasy osadowej wieku mioceńskiego, podciętej obecnie przez potok i dostępnej do obserwacji w Uboczu. Występujące tu żwiry piaszczyste zawierają otoczaki kwarcu żyłowego o średnicy do 0,3 m, kwarcytów, gnejsów i fyllitów oraz w mniejszej ilości amfibolitów i lidytów. Frakcja ciężka stanowi w osadzie 0,007% wag., w tym minerały przezroczyste występują w około 15%. Przeważają wśród nich: granaty, cyrkon, topaz, turmalin i staurolit. Minerały nieprzezroczyste reprezentowane są głównie przez; hematyt, martyt, często z reliktami magnetytu, oraz ilmenit i magnetyt. Ten ostatni występuje najczęściej pod postacią ziaren z silnie zaawansowanym procesem martytyzacji. Ponadto napotkano pojedyncze ziarna minerałów z grupy wodorotlenków Fe.

                     Ilość ziaren złota w osadzie jest zmienna i wynosi od około 130 w 0,02 m3 osadu w spągu terasy, do około 60 w 0,02 m3 osadu w jej stropie. Ich wielkość waha się od 0,1 do 3 mm, przeważają jednak ziar­na średnie o rozmiarach 0,3—0,8 mm. Większe ziarna mają kształt bla­szek i/lub łusek i są dobrze obtoczone. Ich powierzchnia jest gładka, z niewielkimi łagodnymi wgłębieniami. Duże blaszki powstały prawdo­podobnie przez skucie się w transporcie mniejszych ziaren. Miejsca skucia są dobrze widoczne na ich powierzchni. Ziarna małe mają prze­ważnie kształt grudek. Powierzchnia ich usiana jest kraterami, a nie­które z nich tworzą zrosty z kwarcem. Szczegółowa analiza mikroskopowa samorodków Au wskazuje na dominację form nieregularnych o kształtach zaokrąglonych, owalnych, a nawet amebowatych. Złoto rodzime wykazuje typowe własności optyczne. W obrębie ziaren stwierdzono znaczną niejednorodność składu chemicznego, objawiającą się różnicą w .barwie i zdolności reflek­syjnej poszczególnych faz. Fazy te wykazują zróżnicowaną wielkość i kształt, a ich rozmieszczenie w obrębie ziaren jest nieregularne. Swym kształtem przypominają formy żylkowe i/lub struktury metasomatycznego zastępowania.

                  Badania składu chemicznego samorodków złota w mikroobszarze wykazały istnienie dwóch faz różniących się znacznie zawartością Au i Ag. Potwierdziło to wcześniejsze obserwacje mikroskopowe. Faza pierwsza zawiera 80,1—84,1% wag. Au i 18,9—15,9% wag. Ag, natomiast druga 97,7—98,2% wag. Au i 2,3—1,8% wag. Ag. Ponadto stwierdzono jedno ziarno różniące się znacznie swym składem od pozostałych, a zawierające średnio 65,2% wag. Au i 34,8% wag. Ag. W żadnym z badanych ziaren okruchowego złota rodzimego z okolic Ubocza nie stwierdzono obecności domieszek Cu, Fe, Pb, Bi, Sb, Pt i Hg.

                 Duże zróżnicowanie próby złota (652—982) poszczególnych ziaren złota rodzimego z okolic Ubocza pozwala sądzić, iż może ono pochodzić z różnych złóż pierwotnych: dużych, średnich i małych głębokości. Znaczne wahania zawartości Au i Ag w obrębie ziaren może być natomiast związane ze skuwaniem się mniejszych samorodków o różnym składzie chemicznym w większe agregaty w trakcie transportu wodnego. Kształt i słaby stopień obtoczenia ziaren okruchowego złota rodzimego z utworów złotonośnych okolic Ubocza sugerują, iż poddane one były krótkiemu transportowi, a złoża pierwotne, z których pochodzą, znajdują się w niewielkiej odległości od miejsca ich obecnej depozycji, co może sugerować określone koncepcje poszukiwawcze".

 

Jarosław Banaś, Marek Krąpiec, Zenon Wiśniowski.  Charakterystyka okruchowego złota rodzimego z okolic Ubocza (Dolny Śląsk). Spraw.z Pos.Komis.Nauk.PAN Krak. 1988 (druk 1990) T.32/2 s.336-338 

 

 

 

Ślicznie dziękuję p. Markowi Grzeszczakowi za pomoc w uzyskaniu dostępu do zasobów

biblioteki PIG w Warszawie i p. Michałowi Filipiakowi za pomoc w opracowaniu materiału.

 

 

Przysłowia, aforyzmy, cytaty

 

A miłosna potęga, żywe złoto we krwi, unicestwia na wieki nasze puste imię.
Aforyzm jest jak pszczoła: obładowany złotem i uzbrojony w żądło.
Bo w Polsce złota wolność pewnych reguł strzeże: Chłopa na pal, panu nic, szlachcica na wieżę.
Całe życie — carpe diem, ale lepiej jest, gdy chwilę, tę maleńką, tę ulotną, spędzisz ze mną, moje złotko.
Cnota to kopalnia złota.
Czas kosztuje złoto, ale i za złoto czasu nie kupisz,
Dla mnie Bazylika świętego Piotra jest bardziej kościołem pogańskim, niż chrześcijańskim. Za dużo w nim przepychu. Za dużo złota, monumentalności. Żeby się pomodlić w ciszy, trzeba długo szukać kaplicy z Najświętszym Sakramentem.
Jest to złota zasada w życiu: wymagać mało od świata, a dużo od siebie.
Kiedy nic się nie wiedzie, złoto zamienia się w żelazo: kiedy się powodzi żelazo zamienia się w złoto.
Kiedy przemawia złoto, elokwencja jest bezsilna.
Kobieta piękna warta jest zawsze tyle złota, ile waży, ale kobieta, która przy tym kocha, nie ma wprost ceny.
Koło i prawo oboje się kazi, gdy to bez złota a tamto bez mazi.
Lepsza cnota niż wór złota.
Lepsze kucharki w garści niż złoto bez ognia.
Łotrem ten co z grzędy capnie kurę, mistrzem kto zwędzi złota górę.
Marzenie, które nam daje szczęście, jest rzeczywistością realniejszą i mniej zwodniczą od posiadania kopalni złota lub pola żyta, ale trzeba zasłużyć sobie na takie marzenia i uprawiać je z miłością...
Milczenie jest jedyną rzeczą ze złota, którą kobiety zdecydowanie pogardzają.
Miłość to jedyne złoto.
Miłość to nie staw, w którym można zawsze znaleźć swoje odbicie. Miłość ma przypływy i odpływy. Ma też swoje rozbite okręty, zatopione miasta, ośmiornice i skrzynie złota i pereł. Ale perły leżą głęboko.
Młodość, młodość! Oto jest złoto, za które można kupić kobietę.
Mowa jest srebrem, a milczenie złotem.
Można mieć złoto księcia, można mieć władzę księcia, ale mając samego księcia, ma się wszystko.
Nabywaj mądrości, bo lepsza nad złoto i staraj się o roztropność, bo lepsza nad srebro.
Nie ma nic bardziej niebezpiecznego nad złoto, zwłaszcza jeśli nie jest owocem własnej pracy.
Nie ma tak wysokiej góry, na którą nie wspiąłby się osioł obładowany złotem.
Nie ma takiej fortecy, która by się oparła osłu z workiem złota na grzbiecie.
Nie wszystko błyszczy, co jest złotem. Własnością najszlachetniejszego metalu jest promieniowanie łagodne.
Nie wszystko złoto, co się świeci.
Nie wszystko złoto, co się świeci. Pewniejsze są stare srebra.
Nie wtedy kocha się ludzi, gdy się zamyka oczy na ich prawdę; kocha się ich wtedy, gdy zmierzywszy ich małość i podłość umie się przejść ponad ta nędzą i odkryć ten łut szczerego złota, jaki jest w nich ukryty, zatopiony nieraz w oceanie błota.
Od wschodu - mądrość, - kłamstwa i ciemnota. Karności harap lub samotrzask ze złota, trąd jak i brud. Na zachód - kłamstwo - wiedzy i błyskośność, formalizm prawdy - wnętrza bezistotność, a pycha pych!
Płaćmy złotem modlitwy za kamienie nienawiści.
Poszukiwacz prawdy, jak poszukiwacz złota, mieszka w namiocie głodny i obdarty, musi przekopać góry piasku, zanim znajdzie grudkę cennego kruszcu, a często nie znajdzie go wcale.
Praca z ochotą przerabia słomę w złoto.
Praca z ochotą przerabia ziemię/słomę w złoto.
Praca za złoto rodzi ochotę.
Pracując dla samych dóbr materialnych, budujemy sobie więzienie. Zamykamy się w samotni ze złotem rozsypującym się w palcach, które nie daje nam nic, dla czego warto żyć.
Pragnienie złota nie jest złotem; natomiast pragnienie dobra jest już dobrem.
Przyjaźń wymaga złota.
Recepta na złoto: Weź zuchwałość, impertynencję, podstęp, egoizm, pięć długich palców, dwa wielkie wory, malutkie sumienie, zawiń to wszystko w liberię, a w ciągu 10 lat da to całą górę dukatów.
Serce kobiety to cenna księga oprawna w srebro i złoto; rzadko mężczyzna czyta ją pilnie, każdy przerzuci z ochotą.
Skąpy bogacz jako skrzynia: choć w niej złoto, przecie w kącie leży.
Srebro to nawóz, a honor jest więcej wart od tysiąca sztuk złota.
Tyle wiem, że modlitwa buduje most z aksamitu, po którym idziemy podlatując jak na trampolinie nad krajobrazy koloru dojrzałego złota, przemienione magicznym zatrzymaniem słońca.
W sakiewce nawet złoto milknie.
Z elementarza: Ala ma kota na punkcie złota.
Złota nigdy rdza nie chwyci.
Złoto nie śniedzieje.
Złoto ogniem, a człowieka złotem próbują.
Złoto otwiera wszystkie drzwi.
Złoto potrafi zabałamucić nawet uczciwego człowieka.
Złoto równa narody.
Złoto sprawdzamy w ogniu, przyjaźń w nieszczęściu.
Złoto szkodliwsze jest od żelaza.
Złoto znaczy więcej niż dwudziestu mówców.
Złoto: Kiedy przemawia złoto elokwencja jest bezsilna.
Znam starodawny toast, wart złota dla swej piękności: "Obyś nie spotkał przyjaciela, gdy będziesz wchodził na górę powodzenia".
Życie jest zawsze takie, że jest się w nim, moje złoto, albo zimnym łajdakiem, albo natchnionym idiotą.