Cóż dziś wiemy o wyzwoleniu (zajęciu) Ubocza w 1945 roku?  Przez lata się słyszało: ruscy weszli. Skąd, kiedy, dlaczego? Aby uzyskać odpowiedź, trzeba się cofnąć do stycznia ostatniego roku wojny, kiedy to potężna ofensywa wojsk radzieckich zepchnęła obronę niemiecką do Odry. Następna operacja (8-24.02.1945) przyniosła wyzwolenie dla Legnicy, Bolesławca, Zielonej Góry. Front na obszarze powiatów bolesławieckiego, lwóweckiego, złotoryjskiego i lubańskiego ustabilizował się, przez prawie trzy miesiące nic ciekawego[1] się nie wydarzyło - oprócz jednego; żołnierze radzieccy w połowie lutego 1945 roku byli już w Uboczu. Na szosie lwóweckiej i na Kolonii, jednakże kontratak niemiecki odrzucił czołowy oddział rosyjski. Trudno dziś sobie uzmysłowić, że jeńców wojennych i robotników przymusowych z Ubocza od wolności dzieliło 10 km. Front zatrzymał się w Gościszowie (był zajęty przez Armię Czerwoną), w przeciwieństwie do Lwówka Śląskiego który został po niemieckiej stronie...           

                 Tymczasowa linia frontu nie była przypadkowa. Tworzyła ją część siódmej rubieży obrony na zachód od Odry, gdzie ukształtowanie terenu i umocnienia polowe miały utrudnić zdobywanie terenu przez wojska radzieckie. Wojska hitlerowskie były jeszcze w dalszym ciągu silne, I Front Ukraiński w ofensywie lutowej stracił blisko 1000 czołgów i nie był zdolny do następnych operacji wojskowych. I co najważniejsze: obrona niemiecka miała na celu ochronę strategicznej linii kolejowej Wałbrzych - Jelenia Góra - Ubocze - Lubań - Zgorzelec ze względu na transport węgla i innych surowców w głąb Rzeszy, oraz umożliwienie swym wojskom możliwości operacyjnych za linią Sudetów.          

    

 

 

             W Uboczu także przygotowywano się do obrony. Na początku lutego 1945 roku w parku na Kolonii wykopano wiele stanowisk dla dział artyleryjskich, podobnie uczyniono w lesie na południowy wschód od źródła - wieś znalazła się w strefie przyfrontowej i wkrótce wypełniła się wojskiem niemieckim. W kwietniu przy źródle rozlokował się sztab dużej jednostki wojskowej, czołgi i transportery  zostały wkopane w ziemię pomiędzy drzewami (pomiędzy 2.04 a 8.05.1945 w Uboczu stacjonowały między innymi dywizje pancerne  Herman Göring, 8, 10, 16, 21 Panzer-Division). Wcześniej, bo już w styczniu i na początku lutego właściciele ziemscy opuścili wraz z dobytkiem wieś i udali się w głąb Niemiec, była fabryka zbrojeniowa Argus nie wydawała "piekielnego hałasu". Wiosną 1945 r. został zbombardowany pociąg pomiędzy Olszyną a Uboczem, odgłosy wybuchów amunicji przez kilka dni były słyszalne w promieniu kilku kilometrów, linia została zablokowana. Był też bombardowany przez dwa samoloty radzieckie lasek w okolicy źródła - trudno stwierdzić czy skutecznie, prawdopodobnie wojsk niemieckich już wtedy tam nie było. W marcu na łące, tuż przy drodze polnej do źródła, rozbił się samolot zwiadowczo - transportowy (kukuruźnik) wcześniej trafiony przez Niemców. Pilot został pochowany przy lesie nieopodal źródła, próba ekshumacji w latach sześćdziesiątych nie powiodła się ze względu na błąd w oznaczeniu mogiły. Od tego zdarzenia wzięła nazwę świetlica "Pod Lotnikiem". 

            Ostatnią operacją wojskową Armii Radzieckiej na Dolnym Śląsku w maju 1945 roku było natarcie 52 armii z rejonu Zgorzelca na Liberec, 31 armii spod Lwówka Śląskiego na Szklarską Porębę, 21 armii z rejonu Jaworzyny Śląskiej na Wałbrzych i 59 armii z Grodkowa na Kłodzko. Armie działając w składzie I Frontu Ukraińskiego ruszyły do natarcia 7 i 8 maja. W poniedziałek 7 maja, niemiecka ludność Ubocza została ewakuowana przez esesmanów i skierowana w stronę Świeradowa Zdroju, Gierczyna, Proszówki (rano jeszcze myślano o obronie) - powroty miejscowej ludności rozpoczęły się w czwartek 10 maja. Jeńców wojennych wcześniej pracujących w fabryce Motoren Werke i majątkach praktycznie już nie było, robotnicy przymusowi z Koloni schronili się w pałacu. Kilkanaście godzin później - w nocy z 7 na 8 maja wojska niemieckie bez walki opuściły wieś kierując się na południe. Od Lwówka Śląskiego w kierunku na Szklarską Porębę nacierała radziecka 31 armia (od 15.12.1944 do 9.07.1945 w ramach I Frontu Ukraińskiego) - dowódcą był gen. lejt. P. G. Szafranow. Napierającej armii ustępowała 17 armia dowodzona od 30.03.1945 roku przez gen. Wilhelma Hasse ( jako jedna z sił składowych Grupy Armii "Środek"). Oddziały 17 armii oddały powiat lwówecki w zasadzie bez walki - w pośpiechu wycofywały się na zachód i południe, licząc na dojście do terenów opanowanych przez Amerykanów. 

              W środowe[2] południe 9 maja 1945 roku (niektórzy dokumentaliści utrzymują, że był to wtorek 8 maja), od strony Rząsin wkroczyli pierwsi żołnierze radzieccy. W tyralierze, nieufni, rozglądający się za przeciwnikiem. Jako pierwsza przywitała wyzwolicieli Ukrainka, mieszkająca w domu nr 164. Po kilku godzinach plac majątku na Kolonii zaroił się od radzieckiego wojska i sprzętu artyleryjskiego, oddano nawet kilka salw w kierunku południowym. Wojska radzieckie wkroczyły też do wsi od strony Uboczańskiego Lasu, wobec braku oporu udały się do Gryfowa Śląskiego.  

             W maju wyjechali ze wsi prawie wszyscy robotnicy przymusowi oprócz Barbary Karpińskiej (po mężu Polak), która z matką postanowiła swój los związać z Uboczem i rodziny Stanisława Krzeka. Między 18 a 20 maja 1945 roku przez wieś przejechały oddziały 39 pułku artylerii lekkiej z 10 Dywizji Piechoty II Armii Wojska Polskiego, pułku, z którego wielu żołnierzy zostało osadnikami wojskowymi w Uboczu (m.in. Mikołaj Szejmo, Józef Buca, Wiktor Dubaniewicz, Władysław Butwiłowski, Kazimierz Łoziński, Michał Zwierzański, Jan Hercuń). Od 30 maja 1945 roku w Biedrzychowicach Górnych rozlokował się sztab 37 pułku piechoty 7 Dywizji WP, pełniący prawie do połowy lipca służbę graniczną w pasie Lubań - Gryfów Śląski. Były także oddziały radzieckie, zajęte raczej wywożeniem mienia "zdobycznego"  (w pierwszych trzech miesiącach rozmontowali trakcję elektryczną i  drugi tor linii kolejowej Zgorzelec-Jelenia Góra). Ponadto Rosjanie wywieźli maszyny z fabryki w Górnym Uboczu (ARGUS - Motorenwerke), która w końcowym etapie wojny produkowała części do rakiet oznaczanych umownie jako rakiety "V". Maj 1945 roku w Uboczu to okupacja wsi przez Armię Czerwoną, ze wszelkimi ograniczeniami wynikającymi z niepisanego prawa wojennego. 

 

Daty wyzwolenia niektórych miejscowości Dolnego Śląska wg B. Dolaty 

Bogatynia            8-9.05

Bolesławiec          12.02

Chojnów           9-11.02

Gościszów           12.02

Gryfów Śląski        9.05

Jawor                   14.02

Jelenia Góra           9.05

Legnica                  9.02

Lubań                    9.05

Lwówek Śląski       9.05

Mirsk                     9.05

Ocice                   12.02

Olszyna               8-9.05

Wleń                   8-9.05

Zgorzelec                8.05

Złotoryja               14.02

 

 




[1] oprócz walk o Lubań w marcu 1945 r.

[2] na podstawie opracowania B. Dolaty Wyzwolenie Polski 1944-1945. MON Warszawa 1966