Początki sądownictwa w Uboczu sięgają XIV wieku, kiedy to z założeniem  każdego majątku, powstawała jednoosobowa instancja sądowa. Ten stan rzeczy uległ zmianie około 1750 roku, gdy w wyniku konsultacji pomiędzy właścicielami majątków uzgodniono istnienie dwóch sądów - połączono Górne i Środkowe Ubocze oraz Dolne z Kolonią (finansowo urząd sądowniczy wspomagali właściciele majątków). Nie trwało to długo, bo już w 1828 roku powstał dla wsi jeden sąd, a od 16.04.1871 roku instancja sądowa dla Ubocza mieściła się w Gryfowie Śląskim (w 1877 niemieckie sądownictwo zreformowano i ujednolicono, ). Można przypomnieć o niektórych wyrokach na mieszkańców Ubocza z ubiegłych stuleci, a zapisanych  w kronice sądowej.

1547 - Jakob Hertrampf został ścięty, bo w Uboczu zadźgał kobietę o nazwisku Scholz

1631 - dnia 26 czerwca został powieszony ogrodnik David Knoblauch, był złodziejem i w więzieniu 

           próbował popełnić samobójstwo

1631 - w listopadzie został mężczyzna (nazwiska nie podano) kołowany za 10 morderstw

1640 - 23 lutego została ścięta mieczem służąca, która po urodzeniu dziecka zabiła je i zakopała za Kwisą

1716 - za chodzenie do kościoła ewangelickiego, złapani  mężczyźni musieli narąbać dwa stosy drewna a

           kobiety uprząść nici (nie podano miary)

 

1719 - na MB Gromnicznej  był w Uboczu odpust i jarmark, złapano złodzieja Christopf Knospe, po czym

           go aresztowano i 27 października powieszono

 

1720 - złodziej o nazwisku Grabs siedział 3 lata, po czym został w Złotoryi przekazany austriakom 

           (okazało się, że był dezerterem)

 

1724 - młoda niewiasta z Ubocza swoje nieślubne dziecko zakopała, wbijając mu jeszcze w serce żelazny

           pręt. Karę śmierci wykonywano dwukrotnie, za pierwszym razem młody kat trzykrotnie 

           słabo i niecelnie wykonał uderzenia mieczem. Dopiero sprowadzony z Lubania kat Jan Jerzy

           Gleisberg sumiennie powiesił winowajczynię

        

         - kobieta o nazwisku Grobe została wypędzona ze wsi za paserstwo po uprzednim wypaleniu na 

           plecach litery R

                Po II wojnie światowej we Lwówku Śląskim powstał Sąd Grodzki, który po wielu przeobrażeniach istnieje do dziś. Sprawy pomniejszej wagi rostrzygało tzw. "kolegium" w Gryfowie Śląskim, przez dziesięciolecia istniała w Uboczu Komisja Pojednawcza. Należy też wspomnieć, że raczej rzadko uboczanie udawali się do sądu - często sami wymierzali sprawiedliwość, wspomagała ich w tym  Milicja Obywatelska a następnie Policja (ileż to razy pała milicyjna była pierwszą i ostatnią instancją sądową). Wielką rolę spełniali też księża i  sołtysi - niejednokrotnie doprowadzali zwaśnionych do ugody. Nie można zapomnieć, że po wojnie Ubocze to zlepek przybyszów z różnych krain Polski, o różnym temperamencie, różnej kulturze i obyczajach. Integracja ich potomków jest właściwie zakończona, ale zanim to nastąpiło, Ubocze od 1945 roku było świadkiem:

-kilku morderstw, w tym spod "Lotnika" niewyjaśnione do dziś

-potężnej rozróby w świetlicy u "Fila", gdzie efektem było aresztowanie kilkudziesięciu 

  młodzieńców z Ubocza i Gryfowa  Śląskiego 

-setek kradzieży, w tym kilkunastu sklepu geesowskiego

-kłótni międzysąsiedzkich, jak na taką dużą wieś  tylko w kilkunastu przypadkach o rozstrzygnięciach

 decydował sąd