Przesiedlenie ludności niemieckiej było częścią programu koalicji antyhitlerowskiej dotyczącej przyszłości Niemiec i ładu pokojowego powojennej Europy. Sprawą transferu ludności oficjalnie zajmowano się już od spotkania szefów rządów trzech mocarstw w Teheranie1/1943/. Przed konferencją poczdamską istniała pełna zgodność między wielkimi mocarstwami a Polską, co do zasady przesiedlenia ludności niemieckiej do powojennych Niemiec podzielonych na strefy okupacyjne. Zdawać by się mogło po upływie lat, że sprawiedliwość dziejowa odejdzie w zapomnienie, że transporty Niemców z Ubocza do angielskiej i radzieckiej strefy okupacyjnej jako wynik powojennego porządku pozostaną w pamięci jako przestroga dla przyszłych pokoleń.


             Szanując młodzież, dla której jak chyba nigdy w przeszłości ważne się staje poznanie dziejów ojczyzny, dla niej, aby w zadumie nad honorem, wolnością i suwerennością narodu polskiego potrafiła uchronić się przed agresją w warunkach współczesnego świata i zapewnić dalszy niepodległy byt narodu polskiego, przybliżam problem przemieszczeń2 ludności Ubocza w pierwszych trzech latach powojennych.


             Pierwszą próbą w Uboczu było tzw. dzikie3 wysiedlenie Niemców zorganizowane przez Wojsko Polskie w celu oczyszczenia 30 kilometrowego pasa granicznego - przeznaczonego pod osadnictwo wojskowe. Celem było zapewnienie bezpieczeństwa państwa,  demonstracja siły i sprawności rządu polskiego przed konferencją poczdamską – chciano faktem dokonanym „poinformować” trzech przywódców świata o granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej.  W Uboczu miało ono  miejsce 26 czerwca 1945 roku i zakończyło się wielkim niepowodzeniem - większość Niemców powróciła do Ubocza z nadzieją ustanowienia nowej granicy na Nysie Kłodzkiej. Po zakończeniu konferencji poczdamskiej poinformowano oficjalnie narody Europy o jej wynikach w zakresie wysiedleń i wkrótce rozpoczęto prace nad wykonaniem postanowień trzech mocarstw. Decyzje o terminach, transportach i docelowych strefach osiedleń podejmowano na szczeblu wojewódzkim i powiatowym (były z reguły poufne), całość akcji nadzorował Stefan Mędrzycki (początkowo Pełnomocnik Powiatowy RP na Obwód nr 32 a później starosta lwówecki), za sprawy techniczne odpowiadał oddział powiatowy Państwowego Urzędu Repatriacyjnego4

 
                Według dostępnych danych, Ubocze w 1939 roku liczyło 2497 mieszkańców a jesienią 1944 r. ilość mieszkańców ubocza powiększyła się o przesiedleńców z dużych miast niemieckich, bezdomnych, poszkodowanych po nalotach bombowych, uciekinierów ze wschodu  i wzrosła do 2997 osób. Pierwszy, powojenny spis ludności Ubocza z 8.09.1945 r. wykazał 1729 osób narodowości niemieckiej, w porównaniu z ostatnim zanotowanym stanem (jesień 1944) nastąpił ubytek 1083 osób. Grupa ta obejmowała 185 żołnierzy w niemieckich mundurach poległych na frontach II wojny światowej, przeniesionych urzędowo, uciekinierów z pierwszych dwóch miesięcy ostatniego roku wojny i tych, którym udało się wydostać i przekroczyć słabo strzeżoną granicę (granica na Nysie Łużyckiej została uszczelniona dopiero w  lipcu 1945 r).    


                Ci, którzy zostali, skazali siebie i swoich bliskich na długie miesiące wyczekiwania. Musieli się zderzyć z nową rzeczywistością polityczną, administracyjną i społeczną - jesienią 1945 roku zaczęli się osiedlać polscy osadnicy wojskowi, wkrótce do wsi trafili pierwsi repatrianci.


 


ludność Ubocza w latach 1945 - 1949

 

    Data

   Niemcy

   Polacy

    Razem

8.09.1945

1729

12

1741

15.9.1945

1729

14

1743

15.07.1946

1764

b.d.

-

24.07.1946

884

779

1663

15.08.1946

b.d.

745

-

19.08.1946

876

745

1621

13.09.1946

875

976

1851

1.10.1946

874

991

1865

14.10.1946

874

995

1869

10.12.1946

685

1028

1713

15.12.1946

667

1035

1702

3.04.1947

687

1118

1805

3.05.1947

689

1129

1818

11.05.1947

689

1129

1818

3.08.1947

149

1162

1311

1.09.1947

31

1160

1191

30.11.1949

7

1468

1475

 


                       

                  Władze gminne, które wcześniej przygotowały listy Niemców (w pierwszej kolejności na listach znaleźli się nie pracujący, uchodźcy wojenni z innych rejonów, zatrudnieni u Polaków i w zakładach przemysłowych, Niemcy z gospodarstw obsadzonych przez Polaków, nauczyciele, pastorzy, nie wykwalifikowani pracownicy przedsiębiorstw państwowych i samorządowych), rozpoczęły końcowy etap wysiedlenia od wręczenia sołtysom w gminie Ubocz poufnego pisma z żądaniem natychmiastowej wykonalności (18.06.1945).  Następnego dnia (19.06.1945) został powołany w Uboczu komitet d/s akcji przesiedleńczej w składzie 12 osób, głównie osadników wojskowych. Komitet ostatecznie zatwierdzał listy Niemców do wysiedlenia, przygotowywał wykazy domów do przejęcia przez repatriantów i zajmował się wstępną inwentaryzacją opuszczanego mienia.


Komitet ds. wysiedlenia powołany przez wójta gminy Ubocz Konrada Rapackiego

 

 1.  Cybulski Józef    sołtys


2.  Tarkota Józef      podsołtys


3.  Hajduga Tadeusz


4.  Jaziowicz Jan


5.  Juszkiewicz Michał


6.  Laszkiewicz Piotr


7.  Malawko Jan


8.  Mazur Józef


9.  Ryngiel Bronisław


10. Siomko Michał


11. Szejmo Mikołaj


12. Typer Gustaw


 


                         Komitet mając na względzie stan sanitarny osób przewidzianych do wysiedlenia jak i przygotowania do ochrony przeciwpożarowej (bano się podpaleń opuszczanych domów), powołał tzw. dziesiętników, którzy oprócz zabezpieczenia opuszczanego majątku brali czynny udział w doprowadzeniu wysiedlanych do punktu zbornego w Uboczu i konwojowania kolumny do Płakowic. Aby nie dopuścić do grabieży i pospolitego szabru, w większości domów rodzin niemieckich przewidzianych do wysiedlenia wprowadzono wcześniej rodziny polskie.

 

powołani przez wójta dziesiętnicy z Ubocza

 

1.  Cichy Piotr


2.  Cybulski Michał


3.  Czerniawski Adam


4.  Jeliński Franciszek


5.  Kaczanowski Jan


6.  Kaczarewski Michał


7.  Kozak Franciszek


8.  Mazur Józef


9.  Mikulicz Adam


10. Mizgier Filip


11. Nowosielski Edward


12. Nowosielski Witold


13. Pawluczyk Zenon


14. Pietruszewicz Franciszek


15. Soroko Jan


16. Ślepecki Michał


17. Szostak Władysław


18. Szyszka Bronisław


19.   Zajączkowski Władysław

 

 


                       Sposobem na uniknięcie wysiedlenia była tzw. lista reklamacyjna - osób przydatnych w okolicznych zakładach pracy. Ubocka fabryka nawozów fosforowych, gryfowski zakład odzieżowy, olszyńskie zakłady mebli czy papy potrzebowały fachowców - w ostatnim dniu sierpnia 1946 roku wykazywano  632 reklamowanych obok 244 osób przewidzianych do wysiedlenia w pierwszej kolejności. Niejako z urzędu reklamowani byli kolejarze, młynarze, leśnicy, piekarze, majstrowie, sporo osób było reklamowanych przez gryfowskiego komendanta wojsk radzieckich. Kilku osobom udało się dotrzeć do Węglińca i wyprosić u Anglików transport do angielskiej strefy okupacyjnej. Wspomnieć też należy o przypadkach samodzielnych wyjazdów Niemców z ominięciem list przesiedleńczych (szmugiel graniczny przy pomocy żołnierzy radzieckich).


                    Dwa tygodnie przed terminem wywieszono plakaty informujące o terminie wysiedlenia. W niedzielę 15 lipca 1946 roku podczas mszy świętej, pastor  Wilhem Dorn  żegnał wieś i swoich rodaków których ominęła pierwsza tura wysiedlenia. Byli już przygotowani, bagaż osobisty spakowany (najczęściej obuwie, ubrania, naczynia kuchenne, pościel, osobiste kosztowności, dokumenty,  pamiątki rodzinne itp.) w ilości i wadze nie przekraczającej zdolności fizycznej wysiedlanego łącznie z żywnością. Mieli obowiązek przygotowania żywności na 14 dni (chleb, konserwy, słoiki z tłuszczem i mięsem, warzywa). Każdy miał też prawo zabrać ze sobą gotówkę do 1000 DM na osobę (w innych strefach tolerowano kwotę 500 DM). Zabroniono wywozu dzieł sztuki, obcych walut, papierów wartościowych. W poniedziałek 16 lipca 1946 roku grupę 800 Niemców poprowadzono piechotą do Płakowic przez Rząsiny. Tylko nieliczni mieli zagwarantowane podwody  - w tej grupie prawie nie było starców, matek z nowo narodzonymi dziećmi (do 6 tygodni przed i po połogu), chorych. Po przenocowaniu5, na stacji kolejowej w Płakowicach przeprowadzono kontrolę dokumentów i bagaży. Sformowany transport kolejowy skierowano do Legnicy a następnie do Węglińca (na trasie Lwówek Śląski – Płakowice uszkodzone były mosty kolejowe). W budynku stacyjnym tej miejscowości urzędowała brytyjska misja łącznikowa z majorem F. Boothby na czele, odpowiedzialna za przejmowanie transportów6 z wysiedlanymi Niemcami (kierowanymi do brytyjskiej7 strefy okupacyjnej).  


                      Dyspozycja  wójta gminy Ubocz szczegółowo określiła sposób wysiedlenia a zwłaszcza postępowanie eskorty. Na podstawie relacji słownej Józefa Tarkoty jak i zachowanej instrukcji wójta, nie rewidowano osób wysiedlanych, nie rozdzielano rodzin i co najważniejsze - eskorta chroniła maszerującą kolumnę przed aktami napaści czy wręcz rabunku ze strony mieszkańców mijanych wsi. Nieznany jest choćby jeden przypadek zamorzenia głodem, gwałtu lub śmierci wysiedlonego mieszkańca wsi. Następne grupy wysiedlono 6.12.1946 do Lipska i 9.07.1947 z Gryfowa do rosyjskiej strefy okupacyjnej. Pozostały 3 rodziny, które w 1960 roku wyemigrowały na zachód w ramach akcji łączenia rodzin. Wieś pod koniec 1947 roku stała się spójną narodowo.


                  O wysiedleniu wspomina w książce „Schosdorf” Walter Krause, jeden z 800 osobowej grupy wysiedlonej 16 lipca 1946 roku.


            „Osadnictwo w Uboczu zaczęło nabierać rozpędu z polskimi rodzinami. Niemieckim mieszkańcom zwyczajnie z całym dobrem zabierano domy. Przy dobrych układach można było dalej mieszkać ale w ograniczonych pomieszczeniach i musieli być podporządkowani polskiemu nowemu właścicielowi. Bardzo wiele niemieckich rodzin było szykanowanych a prawna pomoc nie była możliwa. To ostateczne przepędzenie Niemców z Ojcowizny załatwiły 4 mocarstwa które wygrały wojnę. Ten temat znali Obywatele Ubocza, całkowita beznadziejność jednak nie mogła się przemóc, każdy szukał najlepsze wyjście, aby z tej sytuacji z życiem wyjść. Ostateczna decyzja o przepędzeniu zapadła 16 czerwca 1946 roku i zakończyła się na koniec 1947 roku, ale to było zaplanowane i odbywało się w kilku etapach. Uboczanie żyją dzisiaj na całej "reszcie" Niemiec", podzieleni, w landach. Republiki Niemiec. Już tam się zżyli i wybudowali sobie nową egzystencję życiową, wiele ta generacja przeżyła i o swojej Ojczyźnie nigdy nie zapomni. Te linijki nie maja być zrozumiane jako samowola polskiego narodu, ale te okropne przeżycia muszą być opisane, aby nie poszły w zapomnienie. Ta historia w międzyczasie nas wiele nauczyła, choć takie zdarzenia nie pozostawiają na wieki wrażenia na ludzkości”. 


                    Z upływem lat luka w pamięci coraz bardziej się powiększa, w publikacjach niemieckich rosną liczby wysiedlonych, szarzeją niemieckie czyny, państwo niemieckie lat wojny zastępuje państwo nazistów lub hitlerowców, maleje liczba polskich ofiar. Polscy historycy oraz wypowiedzi  rodzimych polityków zmierzają w niebezpiecznym kierunku – Polaków i Niemców ma połączyć wspólny los wysiedlonych. Za wysiedlenia Niemców winni Polacy, za repatriacje Polaków winni Rosjanie - zapominają o zbrodniach Niemców od 1 września 1939 roku na narodzie polskim. Takie pojmowanie wysiedleń potęguje chaos a jego skutkiem może być w niedalekiej przyszłości przyjęcie winy przez Polaków za niemieckie krzywdy powojenne. Im wszystkim dedykuję opis wysiedlenia Niemców z Ubocza (16.7.1946) oparty na dokumentach archiwalnych. Z nadzieją, że chłodne spojrzenie po półwieczu na cząstkę ubockiej  historii, zamiast jątrzyć sprzyjać będzie wzajemnemu zrozumieniu ludzkich losów.


                                                       Poznań – Ubocze  maj 2009

 


 
1   Roosevelt i Churchill ulegając sugestii Stalina, zgodzili się na  przesunięcie Polski na zachód i oparcie jej granicy wschodniej (z ZSRR) w zasadzie na linii uzgodnionej jako linia demarkacyjna przez Mołotowa i Ribbentropa w przededniu agresji 1939 roku. Granica zachodnia miała sięgać Odry i Nysy, z szerszym dostępem do morza Bałtyckiego, z włączeniem do Polski Szczecina i Gdańska. Podczas rozmów omawiano też  konieczność przesiedlenia ludzi.
2  wysiedlenie, przesiedlenie – zmuszenie do opuszczenia miejsca zamieszkania, zmiana miejsca stałego pobytu, w latach 1945/47 wysiedlenie Niemców zgodne z ustaleniami Sojuszniczej Rady Kontroli  Niemiec,  przeprowadzone przez władze polskie i pod jej ochroną
  wypędzenie, dzikie wysiedlenie -  przymusowe wysiedlenia Niemców dokonywane żywiołowo poza  stosownymi układami międzynarodowymi (dokonane na przełomie czerwca i lipca 1945 roku przez Wojsko Polskie)
    repatriacja – dobrowolny powrót obywateli jakiegoś kraju do ojczyzny, najczęściej jest kojarzona z powrotem osób narodowości polskiej do jednolitego narodowo terytorium państwa  polskiego , stanowi ona  uprzywilejowany tytuł do nabycia obywatelstwa ojczystego kraju  patrz http://ubocze66.republika.pl/repatriacje/repatriacje.htm
   deportacja, zsyłka – kara polegająca na skierowaniu skazanego do odległej miejscowości na przymusowy pobyt (dotyczyła wywózki Polaków z Kresów w odległe rejony ZSRR – Sybir patrz  http://ubocze66.republika.pl/repatriacje/sybiracy1.htm )
  osadnictwo – osiedlanie ludzi na mało zaludnionych obszarach w danym kraju lub poza jego granicami (najczęściej Polaków repatriowanych z Kresów na Ziemie Zachodnie)
   wyrzucenie – pozbawienie mieszkania i środków do życia(w czasie wojny dotyczyło osób narodowości polskiej). Przykładem może być los rodziny Karpińskich z Ubocza http://ubocze66.republika.pl/barbar.htm
   przeniesienie – zmiana miejsca chwilowego lub stałego pobytu
   holokaust - ludobójstwo dokonane na Żydach w czasie II wojny światowej (definicja najczęściej niemiecka).  Polacy współcześnie używają tego terminu do zbrodni niemieckich na narodzie polskim. 
3   patrz  http://ubocze66.republika.pl/repatriacje/repatriacje.htm
   powstał 7 października 1944 r. odpowiadał za techniczne zabezpieczenie wysiedleń
   w budynku byłego Zakładu Leczniczo-Pielęgnacyjnego dla Umysłowo i Nerwowo Chorych  w Płakowicach
  w Węglińcu (dawniej Kaławsk) przeprowadzano dezynsekcję za pomocą proszku DDT.
7  Walter Krause twierdzi, że transport przejęła w Zgorzelcu grupa żołnierzy angielskich - polskie dokumenty świadczą o przejmowaniu transportu w Węglińcu.