W pierwszych latach powojennych, nadrzędnym zadaniem samorządu w zakresie oświaty i kultury w Uboczu było zlikwidowanie analfabetyzmu i zapewnienie dzieciom godziwych warunków nauczania. Nikt wówczas nie myślał o bibliotece z prawdziwego zdarzenia, musiała wystarczyć uboga biblioteczka szkolna. Rynek wydawniczy wówczas był skromny, raczej nastawiony na klasyczną literaturę piękną. Realizacja dekretu o bibliotekach i zbiorach bibliotecznych z 17 kwietnia 1946 roku doprowadziła do utworzenia ogólnokrajowej sieci bibliotek publicznych, dostosowanej do ówczesnego podziału administracyjnego kraju (wojewódzkie, powiatowe, gminne). Te ostatnie powstawały powoli, pokonując wiele przeszkód, z których brak możliwości zakupu książki był najbardziej dotkliwy. Zrozumienie potrzeb oświaty i kultury ubockich władz samorządowych przyszło w 1950 roku - utworzono punkt a następnie Gminną Bibliotekę Publiczną w Uboczu. Pierwszy księgozbiór tworzyły książki przekazane przez Powiatową Bibliotekę Publiczną we Lwówku Śląskim.

              Placówka biblioteczna do 1954 roku była prowadzona w sposób amatorski, bez zaangażowania środków finansowych na płace opiekuna kilkuset książek. Najczęściej obsługującym wypożyczalnię był  Jan Żejmo z racji zatrudnienia w Gminnej Radzie Narodowej lub dorywczo inni pracownicy administracji gminnej.  Pierwszym etatowym szefem biblioteki został Jan Kulik z Rząsin, on to założył pierwszy katalog. W październiku 1955 roku prowadzenie biblioteki przejęła Klotylda Żejmo.  Wspólne czytania, opowiadania przeczytanych bajek i książek zachęcały do powiększania grona czytelników. Szefowa biblioteki ukończyła kurs dokształcający w Ośrodku Kształcenia Bibliotekarzy w Jarocinie (1956). W 1957 roku zmieniono bibliotekarce zakres obowiązków (biblioteka 1/4 etatu, 3/4 na prowadzenie referatu wojskowego). Uchwałą Gromadzkiej Rady Narodowej w Uboczu z 12.11.1958 roku, próbowano księgozbiór przenieść i oddać we władanie sołtysowi Mikołajowi Waniowskiemu. Kilka miesięcy później (marzec 1959) Klotylda Żejmo - Tyc zrezygnowała z pracy ze względu na urlop macierzyński. Po trzech latach (1962) reaktywowano bibliotekę, książki przejął Adolf Buca. Jego pierwszym zadaniem było uporządkowanie zbioru i selekcja (zlikwidował 780 woluminów - najczęściej dzieł marksizmu i leninizmu). Wiele książek  posiadało wówczas dwie pieczątki, jedną owalną z nazwą Publicznej Biblioteki Gminnej w Rzęsinach, druga okrągła z nazwą Gromadzka Biblioteka Publiczna w Uboczu. Trafiały się też książki  z pieczątką okrągłą Biblioteki Gromadzkiej w Uboczach. W 1974 roku bibliotekę przejęła Teresa Makowska, w dalszym ciągu pod nazwą Gromadzkiej Biblioteki Publicznej, a po kilkunastu miesiącach Lucyna Pawluczyk, pod  szyldem Biblioteki Publicznej Miasta i Gminy w Gryfowie Śląskim Filia w Uboczu. Od 1955 roku  na prowadzenie biblioteki przewidziano pełny etat, zależność personalną od Prezydium GRN a merytoryczną od Biblioteki Powiatowej we Lwówku Śląskim.  Po kolejnej reformie administracyjnej (1972), wieś włączono do gminy gryfowskiej (zlikwidowano wówczas Gromadzką Radę Narodową w Uboczu). Przez krótki okres czasu biblioteka nosiła nazwę Gminnej Biblioteki w Uboczu (1973), po czym została podporządkowana Miejsko – Gminnej Bibliotece Publicznej w Gryfowie Śląskim. W 1980 roku etat bibliotekarski zaczęto dzielić, Lucyna Pawluczyk przez 2 dni pracowała w bibliotece gryfowskiej, pozostałe 4 w Uboczu. Po 9 miesiącach miesiącach odstąpiono od tego pomysłu ze względu na spadek wypożyczeń. Wrócono do niego ponownie w 1993 roku. 

                        Godziny otwarcia biblioteki były regulowane przez władze gminne, kierownictwo gminnej i powiatowej biblioteki publicznej. W latach 50 - tych (Jan Kulik, Klotylda Żejmo) od 8.oo do 15.oo lub od 13.oo do 20.oo w każdy dzień oprócz niedziel i świąt. Po 1962 roku (Adolf Buca) najczęściej od 16.oo do 22.oo, także w soboty - bywało, że w tym okresie była czynna biblioteka (piętro), zaś obok w dużej sali odbywała się zabawa taneczna. Istniały też  tzw.  nocne otwarcia - zapaleńcy brydża, pokera, szachów (Stanisław Cichy, Stanisław Baszak, Marian Kuczyński, Jan Wydrzyński i wielu innych) potrafili wśród regałów toczyć boje do rana (w przypadku szachów gdy grającym był Jan Wydrzyński, przy stoliku gromadziło się od kilku do kilkunastu kibiców w celu podziwiania nowatorskich i niepowtarzalnych zagrań szachistów). Po 1974 roku była otwarta od 11.30 do 19.00, przez kilka lat była też otwarta rano od 8.00 do 12.00 i w godzinach popołudniowych od 15.00 do 19.00.  Od 1993 roku, gdy zmniejszono o połowę etat ubockiej filii na rzecz biblioteki gryfowskiej, była czynna we wtorki, czwartki i piątki od 11.30 do 19.00. W poniedziałki i środy bibliotekarka wyjeżdżała do pracy w gryfowskiej bibliotece. Po 1996 r. była czynna od 12.00 do 18.00, w latach 2005-2009 od 13.00 do 17.00, po 2009 od 14.oo do 18.oo. 

                        W 1963 roku utworzony został w Rząsinach nieformalny punkt biblioteczny. Miłośnicy książki, czyli Józef Zięcina – kierownik podstawówki i nauczyciel Aleksander Natoński pomogli w powstaniu ruchomej wypożyczalni, bez lokalu, bez zbędnej biurokracji. Najczęściej rowerem Aleksander Natoński zabierał z biblioteki w Uboczu kilkadziesiąt książek i po miesiącu przywoził przeczytane pozycje, a zabierał następne. W 1966 roku punkt biblioteczny został ujęty w ramy organizacyjne, jego czytelnikami byli uczniowie miejscowej szkoły podstawowej i dorośli. Piękną inicjatywę kontynuował w latach osiemdziesiątych Paweł Jaworski. Po kilku latach uruchomiono filię biblioteki gryfowskiej - od 1987 roku prowadzi ją Jadwiga Miłan.


                           Etatowi pracownicy biblioteki w Uboczu


Imię i nazwisko

     od

           do

Kulik Jan

 

 1955

Klotylda Żejmo

 1955

 1957   etat

Klotylda Żejmo

 1957

 1959  1/4 etatu

Adolf Buca

 1962

 1974       etat

Teresa Makowska

 1974

 1975       etat

Lucyna Pawluczyk

 1975

 1996        etat

Lucyna Pawluczyk

 1996

 2003   3/4 etatu

Lucyna Pawluczyk

 2003

 1/2 etatu

Joanna Szczerbicka
2009

 1/2 etatu


                           Od 1954 roku, biblioteka mieściła się w tzw. Prezydium, czyli siedzibie Gromadzkiej Rady Narodowej w Uboczu (budynek nr 85). Na I piętrze do dyspozycji czytelników były trzy pokoje. Pierwszy był szatnią, drugi  czytelnią, w trzecim mieściła się wypożyczalnia. Po roku zabrano na potrzeby administracji jeden pokój, ale to nie zmniejszyło popularności biblioteki. Dla podniesienia jej prestiżu w wypożyczalni został zainstalowany głośnik. Pierwszym, samodzielnym lokalem z prawdziwego zdarzenia od 1962 roku było pomieszczenie na piętrze w świetlicy " Pod Lotnikiem" o powierzchni 48 m2, ogrzewane piecem kaflowym. Wyposażeniem było 16 regałów, stare biurko, gramofon (adapter), radio lampowe, magnetofon szpulowy „Melodia”, ręczny wyświetlacz do przeźroczy „Bajka”, szachy, warcaby, chińczyk, bierki. Cudem na wyposażeniu znalazła się poniemiecka maszyna do pisania z przerabianymi czcionkami.  Wkrótce bibliotekę przeniesiono na parter, do pomieszczenia współcześnie nam znanego. Zlikwidowano dodatkowe drzwi wejściowe od zewnątrz, założono kraty na okna, ogrzewanie było w dalszym ciągu kaflowe. Biblioteka zaczęła przyciągać książką, gazetą i nowiuteńkim telewizorem czarno - białym (1962). Transmisje piłkarskie oglądano na stojąco, leżąco, siedząco. Gdy lampa głosowa telewizora się spaliła, włączano radio i wszyscy byli zadowoleni. Duży hol pełnił w owym czasie rolę klubokawiarni i sportową – królował tenis stołowy. Biblioteka o powierzchni 60 m2 była małą placówką. Wkrótce zrezygnowano z ogrzewania kaflowego na rzecz centralnego ogrzewania. W 1993 r. powiększono lokal o 30 m2 kosztem niewykorzystanego pomieszczenia (łączna powierzchnia w 2005 roku wynosiła 90 m2). 

                            Początkowo biblioteka otrzymywała książki z biblioteki powiatowej. W połowie lat pięćdziesiątych księgozbiór zlikwidowanej placówki  w Rząsinach trafił do Ubocza. Jednym z pierwszych miejsc zakupów był prywatny zbiór Macieja Kędzierskiego, lekarza - dermatologa ze Lwówka Śląskiego. Przez lata z dobrego zaopatrzenia słynęła księgarnia gryfowska prowadzona przez Władysława Poniźnika. Książki kupowano także w księgarniach we Lwówku Śląskim, Jeleniej Górze, Wrocławiu. Bibliotekarze, zwłaszcza w latach sześćdziesiątych często korzystali z usług księgarni wysyłkowej i klubu książki. Kilkakrotnie udało się zamówić książki bezpośrednio u wydawcy (Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza). Istniało wówczas kilka źródeł finansowania zakupu książek. Początkowo Gromadzka Rada Narodowa i Biblioteka Powiatowa - oficjalnie, mniej oficjalnie kilkadziesiąt lub nawet kilkaset książek rocznie kupowano z różnych rezerw, dotacji i nadwyżek. Od czasu do czasu na zakup udawało się namówić Gminną Spółdzielnię Samopomoc Chłopska i Bank Spółdzielczy a nawet powiatowe organizacje młodzieżowe. Regały biblioteki były zapełniane nowościami. Książkami poszukiwanymi ze względu na treść lub nietolerowanego przez władze autora, można było jedynie pomarzyć o książkach polskojęzycznych wydawanych w krajach na zachód od Odry.  Ubocze miało szczęście do bibliotekarzy, którzy opierali się gromadzeniu „niechcianych pozycji książkowych” czy z rzadka czytanych dzienników, tygodników, miesięczników. Pod koniec lat czterdziestych zaczynały się pojawiać podręczniki, poradniki i mnóstwo literatury radzieckiej będącej tubą propagandową ówczesnego systemu, czyli tzw. słuszny, stalinowski standard. Przełom 1956 roku spowodował pewne otwarcie. Zaczęto wydawać książki autorów emigracyjnych i zwalczanych przez cenzurę. Ponowne rozluźnienie nastąpiło po 1970 roku, a całkowita swoboda w wydawaniu i kupowaniu książek nastąpiła po 1990 roku.

                        Problemem nie rozwiązanym do dziś, była i jest naprawa i oprawa książek. Mniej problemów było z książkami szytymi do lat siedemdziesiątych. Wówczas w celu przedłużenia żywotności książki, bibliotekarz z szarego papieru umiejętnie wykonywał okładkę. Dekada gierkowska umożliwiła dostęp do nowych technologii, szary papier został zastąpiony folią zgrzewaną żelazkiem. Począwszy od lat osiemdziesiątych, większość rynku wydawniczego stanowiły książki klejone, nietrwałe. Próby ratowania wartościowych pozycji przez podklejanie były skazane na niepowodzenie. Środków na fachowe oprawienie przez introligatora albo nie było, albo były bardzo niskie.  

                        Kapitalnym źródłem dofinansowywania biblioteki były wybory przeprowadzane w lokalu biblioteki. Na ich konto bibliotekarze robili zapas na rok kupując długopisy, zeszyty, papier maszynowy, bristol, pinezki, tusze, redisówki, flamastry, pisaki, mazaki. Dzięki wyborom biblioteka wzbogacała się o nowe stoliki, krzesła, czasami wykładzinę, firanki, lampy. W 1970 roku, gdy obowiązkowo należało wykonać wystawkę okolicznościową z okazji 100 rocznicy urodzin W.I. Lenina, zorganizowany został konkurs poświęcony wodzowi rewolucji (przy okazji  załatwiając środki na zakup nagród rzeczowych w postaci książek, z których część zasiliła księgozbiór biblioteki - nie było odważnych decydentów wśród gromadzkiej władzy, którzy odmówiliby przyznania złotówek na tak słuszny cel). Po 1990 roku zdarzają się darowizny osób prywatnych, do grona ofiarodawców w ostatnim piętnastoleciu dołączyli Jerzy Jankowski, Lucyna Nabrzeska, Klotylda Tyc, Marta Gandurska, Bernadetta Sidorenko, Franciszka Waniowska, Beata Pawełkiewicz, Justyna Duda.

                          Jednym z najciekawszych zestawień jest ilość zakupionych  książek. Do czasu podporządkowania placówki bibliotece gryfowskiej, zakup zależał od inwencji i siły przebicia bibliotekarza - jego wpływ na ilość i dobór książek został ograniczony po 1975 roku.


rok

ilość zakupionych książek

 1962

 506

 1970 

 621

 1975

 617

 1980

 871

 1985

 1175

 1990

 487

 1995

 38

 2000

 27

 2001

 15

 2002

 22

 2003

 37

 2004

 62

 2005

 113

                        

                          Przez wszystkie lata swego istnienia, biblioteka brała udział  w rozlicznych akcjach mających na celu upowszechnianie czytelnictwa. Były dekady z książką, miesiące książki radzieckiej, tygodnie przebaczenia - wobec mizernego efektu zamieniane na dekady przebaczenia. Znana była akcja "Złoty Kłos dla twórcy - Srebrne dla czytelników". W 1963 roku zainicjował swoją działalność Klub Książki Nowej Wsi, dzięki któremu wiele książek znalazło się w domowych biblioteczkach. Od 1971 r. we współpracy z biblioteką można było gromadzić książki w ramach Biblioteki Mistrza Urodzaju. Z rzadka były organizowane kiermasze - zwłaszcza książki rolniczej. Cyklicznie, raczej z obowiązku były organizowane w maju Dni Kultury, Oświaty, Książki i Prasy, wystawki Człowiek, Świat - Polityka.  

                          W latach 1960 – 1975 nasiliło się tak zwane wypożyczanie gotówkowe. Czytelnik dowiadując się o poszukiwanej książce, wypożyczał ją i od razu płacił 3 lub 5 – krotną wartość a książkę jak talizman zabierał do domu. W większości ów proceder dotyczył byłych osadników wojskowych i książek opisujących dzieje jego dywizji czy pułku. W owym czasie nie było komputerów, ksera, a powielacz na denaturat był nieosiągalnym marzeniem dostępnym jedynie wybranym instytucjom.

                          Biblioteka była jedyną oprócz szkoły placówką kulturotwórczą we wsi. W pomieszczeniach biblioteki odbywały się co roku dziesiątki imprez - konkursy, zgaduj – zgadule, quizy. W latach sześćdziesiątych gośćmi biblioteki byli Waldemar Kotowicz (1964) i Zbigniew Kubikowski (1968). Wieczór autorski tego pierwszego z przybyłymi mieszkańcami Ubocza (dominowali starsi wiekiem osadnicy wojskowi) stał się po 2 godzinach spotkaniem starych znajomych i trwał do późnej nocy. Przez kilka lat wzorowo układała się współpraca bibliotekarza Adolfa Bucy i nauczyciela Bogusława Żejmy, którzy spowodowali, że biblioteka i sala taneczna „Pod Lotnikiem” tętniła życiem.  Oprócz imprez dla dziatwy szkolnej i przez nią przygotowywanych, w świetlicy gościli często artyści wrocławskiego Artosu, raz byli nawet cyrkowcy. W owym czasie środki finansowe na dyplomy, nagrody rzeczowe czy opłacenie wizyty ciekawych ludzi trzeba było zdobyć różnymi sposobami. Wiele pomocy merytorycznej i organizacyjnej udzielała Biblioteka Powiatowa we Lwówku Śląskim. Należy też dodać, że wówczas czytelnia była jedynym we wsi miejscem spotkań towarzyskich. Przedpokojem dla biblioteki była tzw. Klubo - Kawiarnia występująca pod różnymi nazwami, firmowana najczęściej przez Gminną Spółdzielnię "Samopomoc Chłopską" w Gryfowie Śląskim. Prowadzili ją Krystyna Dam, Józef Kicuła, Anna Dubaniewicz, Janina Parus, Jolanta Kasprzyk, Janina Ostroga, Krystyna Pupin, Renata Czołowska, Marzena Pawluczyk. Biblioteka to też nieformalny punkt pisania podań, dyskusji politycznych a nawet filii poczty (usługa telefoniczna). W połowie lat sześćdziesiątych powstało Koło Przyjaciół Biblioteki, istniejące w zasadzie na piśmie, choć trzeba przyznać kilku aktywistów koła czynnie wspierało bibliotekę w wielu poczynaniach na rzecz upowszechniania czytelnictwa i kultury na wsi. Przez dziesięciolecia w bibliotece i holu odbywały się kursy i egzaminy prawa jazdy, szkolenia dla rolników, zebrania Związku Młodzieży Wiejskiej, Związku Młodzieży Wiejskiej "Wici", Ochotniczej Straży Pożarnej, Ludowego Zespołu Sportowego "Zryw" , Koła Gospodyń Wiejskich, Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, Podstawowej Organizacji Partyjnej PZPR. W latach siedemdziesiątych, w czasie wakacji biblioteka organizowała wieczory opowiadań dla młodzieży i dzieci przebywającej na półkolonii w Szkole Podstawowej w Uboczu. W setną rocznicę urodzin Janusza Korczaka został zorganizowany wieczór literacki z wystawką (1978). Rok później biblioteka była współorganizatorem Turnieju Wiedzy Rolniczej połączonego z kiermaszem książki rolniczej (zwycięzcą został Edward Stepecki). Były jeszcze organizowane lekcje biblioteczne, wieczory baśni i bajek, pasowanie na czytelnika, konkursy plastyczne we współpracy ze szkołą podstawową, ferie w bibliotece, zwyczaje świąteczne, andrzejki. W latach dziewięćdziesiątych biblioteka rozpoczęła współpracę z Dariuszem Ciaciekiem, miejscowym artystą plastykiem. Dwadzieścioro dzieci z Ubocza i Rząsin, dwa lub trzy razy w tygodniu miało zajęcie ucząc się rysunku i malując - prace do dziś zdobią ściany biblioteki i holu. Piękna inicjatywa w 2003 roku upadła ze względu na brak zainteresowana władz gminy tą działalnością (oficjalnie powodem odmowy przyznania skromnej dotacji był brak uprawnień pedagogicznych do prowadzenia zajęć z dziećmi). Różnorodna działalność biblioteki skutkowała przyrostem czytelników co ilustruje poniższe zestawienie.  

rok

       ilość

czytelników

 1956

 104

 1962

 242

 1966

 365

 1975

 185

 1980

 340

 1985

 351

 1990

 324

 1995

 332

 2000

 317

 2003

 291

 2005

 278

 

   

                   Oprócz książek, biblioteka od 1957 roku miała prenumerowany zestaw czasopism. Obowiązkowo Trybuna Ludu i Gazeta Robotnicza, Przyjaźń, Ogoniok. W miarę dostępnych tytułów z zestawu Świerszczyk, Płomyczek, Płomyk, Miś, Nowa Wieś, Zarzewie, Nasz Klub, Poradnik Klubowy, Przysposobienie Rolnicze, Świat Młodych, Filipinka, Kultura, Dziennik Ludowy, Zielony Sztandar, Nowiny Jeleniogórskie, Plon, Agrochemia, Pan, Dookoła Świata, Świat Młodych, Panorama, Przyjaciółka, Kobieta i Życie, Viktor Junior, Viktor Gimnazjalista, Olivia. Gratisem był i jest nadal Kurier Gryfowski.  Najczęściej były dwa tytuły obowiązkowe, na dobór pozostałych wpływ miał bibliotekarz. O ilości prenumerowanej prasy dla biblioteki świadczy poniższa tabelka, przemawiająca do wyobraźni każdego uboczanina.

   

 rok

ilość tytułów w prenumeracie

1956

2

1965

7

1970

12

1980

18

1991 6
1996 10
1999 12
2002 2

2005

3

                        Od lat osiemdziesiątych daje się zauważać spadek przyznawanych środków na prenumeratę prasy. Lata dziewięćdziesiąte przyniosły dalsze ograniczenia. Wiodącą biblioteką jest gryfowska i ona w pierwszej kolejności korzysta z dobrodziejstw pierwszej biblioteki w gminie.

                          Nie najgorzej przedstawiał się stan woluminów. Uwzględniając zniszczenia, brakowania, selekcję zbiorów  a nawet wypożyczenia bez zwrotu, można uznać ilość książek przypadającą na 1000 mieszkańców Ubocza za wystarczającą. Powyższy wskaźnik w 2005 roku wynosił: 

                                                               Ubocze                                         - 6345

                                                               Miasto i Gmina Gryfów Śląski   - 4892

                                                               Powiat Lwówek Śląski                - 5912

                                                               Województwo Dolnośląskie        - 3680

                                                               Polska                                          - 3541 

Z jednym małym zastrzeżeniem - księgozbiór w większości jest oparty na tytułach sprzed 1990 roku, wiele pozycji zwłaszcza z katalogu podręcznego jest zdezaktualizowanych.


rok

ilość woluminów

  1956

   1400

  1961

   2683

  1966

   2526

  1975

   3276

  1980

   6086

  1990

 12188

  2000

 13583

  2003

 10201

  2004

   9121

  2005

   9010

                     

                                      Podstawowym zadaniem biblioteki było i jest upowszechnianie czytelnictwa. Nie było kłopotów z dziećmi i młodzieżą, ta grupa zawsze stanowiła większość czytelników z racji obowiązku szkolnego. Gorzej wyglądało upowszechnianie czytelnictwa wśród dorosłych, a więc tych, którzy byli już zwolnieni z obowiązku szkolnego. Dorośli z reguły przestawali odwiedzać bibliotekę. Aby temu przeciwdziałać, biblioteka od początków swego istnienia do połowy lat sześćdziesiątych zakup większości książek orientowała na właśnie tę grupę czytelników. Modne wówczas kryminały i powieści sensacyjne stanowiły lep przyciągający do biblioteki. O zrozumieniu problemu świadczył fakt posiłkowania się dziećmi do zanoszenia książek rodzicom i dziadkom, tym samym sposobem dorośli byli informowani o nowościach w bibliotece. Każda dekada miała swoje grono wytrwałych czytelników, królem czytelników uznanym przez bibliotekarzy i środowisko czytelnicze został Henryk Waniowski, który przez pięć dziesięcioleci niestrudzenie wypożycza i czyta książki. Niewiele mu ustępowali Józef Baszak, Elżbieta Szczepanik, Edward Kiwacz, Maria Bojarowicz, Maria Mielniczyk, Piotr Cichy, Stanisława Baszak, Bronisław Boba, Jan Czuj, Lucyna Nabrzeska, Halina Sieradzka, Józef Kiwacz, Leokadia Pawlukowicz, Jadwiga Cicha, Alina Konarska, Józefa Jelińska, Czesław Jeliński, Marlena Romańska, Marian Romański, Jarosław Juszkiewicz, Andrzej Soszka, Stanisław Żelezik, Jan Iwiński, Halina Pawluczyk, Elżbieta Szczepanik, Beata Pawełkiewicz, Małgorzata Kownacka, Stanisława Ślusarz.

Czytelnicy według wieku

                                                         

   rok

  razem

 w tym dzieci dzieci do lat 14

   1962

   242

   94

   1964

   283

  118

   1966

   365

  188

   1975

   185

   96

   1981

   302

  101

   1985

   351

   99

   1990

   324

   97

   1995

   332

   85

   2000

   317

 105

   2005

   278

   80

                    

                           Powoli, ale systematycznie od 1990 roku gromadzony jest księgozbiór podręczny, stale aktualizowany.  Ponad 50% stanowi literatura piękna dla dorosłych, wydawnictwa dla dzieci stanowią blisko 20%, księgozbiór podręczny liczy  30%. Gorzej jest z literaturą regionu, zbiór liczy tylko 65 pozycji, sytuację w nim mogą uratować jedynie środki na zakup antykwaryczny i ewentualne darowizny.

                           Przełom polityczno - gospodarczy 1990 roku umożliwił dostęp do wielu mediów. Z roku na rok księgarnie zapełniły się tytułami o różnorodnej tematyce Wiele utworów klasyki polskiej i światowej jest nagranych na taśmach magnetofonowych i video. Komputeryzacja naszych domów, upowszechnienie VHS i DVD, dostęp do internetu, pozwalają szybko uzyskać informację dotyczącą recenzji, streszczeń, omówień. Nie zastąpią jednak książki, która będąc drogim produktem z rzadka jest kupowana do domowej biblioteczki. Pozostaje biblioteka, która musi tętnić życiem i być ciągle uzupełniana aktualnościami wydawniczymi. Dziś wzorcem każdej biblioteki powinien być współczesny księgozbiór, czytelnia, prasa (minimum 10 tytułów), najprostsza kopiarka, komputer z dostępem do internetu i katalogów. Remont kapitalny biblioteki w końcu 2009 roku dokonał rewolucji w tym zakresie - aktualne wyposażenie biblioteki w pomoce multimedialne odpowiada standardom XXI wieku.


Ubocze - Poznań 2006

Ubocze - Poznań 2010

 

                   Składam serdeczne podziękowanie p. Izabeli Szymańskiej z Biblioteki Powiatowej we Lwówku Śląskim za udostępnienie  dokumentów archiwalnych i pomoc w redakcji tekstu. Za włożony wkład pracy w wyszukaniu informacji dotyczących ostatniego trzydziestolecia biblioteki w Uboczu wyrażam wdzięczność p. Lucynie Pawluczyk. Ślicznie dziękuję p. Klotyldzie Tyc - Żejmo oraz  p. Jadwidze Miłan za wspomnienia o pracy w bibliotece.